ZALOGUJ SIĘ
  zapamiętaj mnie
Tytuł:

  Jeśli nie masz jeszcze własnego profilu w serwisie to wejdź na pokład i dołącz do Nas - założ konto teraz !



Artykuł

Gungrave - Recenzja

  • Dodano: 2010-01-11
  • 8 komentarzy
  • Odsłon: 3211

Gungrave - Recenzja

Pragnę z góry przeprosić za mój infantylny i prostacki styl. Jest to spowodowane głównie zmęczeniem… mamy późne godziny nocne i jest to jedyny okres, w którym znalazłem chwilkę czasu na napisanie owej recenzji. Nie będzie to zwykła, monotonna recka, gdyż z doświadczenia wiem, że takie nie są chętnie czytane. Postaram się być oryginalny i napisać ją w swoim własnym „kaiowym” stylu. Zaczynajmy!

 

“If there is a God, he must have a nasty
sense of humour.
Why else give a man who's lived so long yet
another chance to make a fool of himself?...”

Bunji Kugashira

 

Kiedyś, kiedy byłem jeszcze małym smykiem, tato zaprosił mnie do swojego królestwa, które członkowie rodziny zwykli nazywać "dużym pokojem". Oczywiście miał w tym swój cel… Zaproponował mi obejrzenie pierwszego filmu dla dorosłych ( nie żadnego erotycznego ;] ), filmu o tytule „Ojciec chrzestny”. Wbrew pozorom nie będę tu recenzował owego arcydzieła, a serie anime GunGraVe, która jest wybitnie do niego podobna i także osadzona w klimatach mafijno-gangsterskich.

 

Historia opowiada o losach dwójki przyjaciół Brandon’a Heat’a oraz Harry’ego McDowell’a, którzy wraz z grupą kamratów prowadzą beztroskie życie. Wszystko się jednak zmienia na skutek tragicznych wydarzeń jakimi są serie bestialskich morderstw na ich kompanach. Po tych aktach zbrodni postanawiają dołączyć do Millenion’u, mafijnego syndykatu na którego czele stoi Big Daddy, miły staruszek, odpowiednik Don’a Corleone. Obiecują sobie, iż bez względu na wszystko będą się piąć na szczyt „rodziny”.

 

Brandon obejmuję stanowisko czołowego „zamiatacza” i nic w tym dziwnego, gdyż od samego początku był cichym, małomównym i silnym mężczyzną (kogoś mi przypomina ^^’). Harry natomiast jest jego całkowitym przeciwieństwem, typem człowieka ambitnego i przebiegłego. Karierę w syndykacie uważa za drogę do bogactwa i władzy.

 

W połowie serii pojawia się wątek science-fiction, a mianowicie ożywianie zmarłych, których syndykat wykorzystuje w celu osiągania własnych korzyści. Po pewnym czasie McDowell zdradza Millenion eksperymentując w ukryciu nad Orcmanami czyli wcześniej wspomnianymi nieumarlakami. Łamie przy tym jego żelazną zasadę. Chwytając się ostatniej deski ratunku wrabia we wszystko swojego najlepszego przyjaciela… Następnie, po spokojnym okresie Brandon powraca jako Necrorise ( nieumarły żołnierz ). Postanawia zemścić się na Harrym i chronić Mikę, córkę bliskiej mu osoby. Zostaje on ochrzczony jako „Beyond the Grave”…

 

Należy także wspomnieć, iż pierwszy epizod, wyciągnięty z środka serii jest na swój sposób reklamą gry o tym samym tytule, powstałej w 2002 roku. Odradzam jego oglądanie z tej przyczyny, że można sobie po prostu zepsuć początkowe nastawienie do serii. Będzie on wałkowany jeszcze raz więc nic nie stracicie.

 

Gungrave odznacza się przede wszystkim dynamizmem akcji oraz pięknem postaci, a w szczególności ich charakterów, które z kolei są niepowtarzalne. Anime okraszone jest cudowną grafiką. Muzyka natomiast doskonale oddaje klimat całości. Typowe dla lat 90’ dźwięki wydobywane z gramofonów, pokrótce coś niesamowitego!

 

Seria jest głównie kryminałem, jednak zawiera domieszki romansu przez co, polecam ją każdemu widzowi w przedziale wieku 15+. Została stworzona przez Toshiyuki Tsuru i posiada 26 odcinków. Po wsze czasy zapisała się w mojej pamięci…

 

II Miejsce na Najlepszą Recenzję dla -KaI-

Konkurs Literacki Kreskówki nr. 1

 



Średnia ocena: 19
Głosuj:


Komentarze:

ZDZICHERa | 2011-03-12 21:03:16
Fajna recenzja (+)
swane | 2010-11-27 02:11:10
eee tam KaIkusiu zawiodłeś mnie! to wcale nie jest prostackie i infantylne leci plus
Ulka357 | 2010-01-10 21:01:55
ciekawie to anime wygląda z twojej recenzji... chyba się pokuszę, a recenzja fajna i gratulacje
schinigami888 | 2010-01-06 22:01:39
Krótka acz treściwa recenzyja;P Styl przestępny ale prostacki z pewnością nie jest. Zgadzam sie z Flimonem ta początkowa samokrytyka dotycząca "infantylnego i prostackiego stylu" może troche zrażać przed przeczytaniem.
Oceniam pozytywnie(+) Pzdr.
s4sq3 | 2010-01-06 19:01:32
spoko recenzja oczywiscie daje plus
Luka-Wars | 2010-01-03 14:01:01
Zgadzam się z Flimonem, wstęp trochę odstrasza. Ten tytuł mam już od dawna na oku, muszę się kiedyś zmusić do obejrzenia. Wracając do recenzji - trzyma poziom. Nie spodziewałem się, że potrafisz pisać, daję plus.
Hinata11 | 2010-01-03 12:01:55
bardzo fajna recenzja ( + )
Flimon | 2010-01-02 22:01:16
Recenzję bardzo fajnie się czyta, choć sam wstęp mnie troszeczkę odepchnął. Przy swoich artykułach nie zaryzykowałbym we wstępie zapewnienia potencjalnych czytelników że tekst który czytają jest: 'infantylny i prostacki'. Na szczęście nie było aż tak źle jak to opisałeś w pierwszym akapicie^^ Daję plusa
1
Aby pisac komentarze musisz się zalogować



Aktywność zalogowanych


reklama

Klany



Masz pytanie zapytaj Moderatora Darus437
gg: 1822838




reklama