|
|
Jeśli nie masz jeszcze własnego profilu w serwisie to wejdź na pokład i dołącz do Nas - założ konto teraz !
Wiele osób uważa, że zadaniem recenzenta jest zachwalanie jakiegoś tytułu i namawianie czytelników do obejrzenia go. Takie osoby należy wyprowadzić z błędu. Otóż rola recenzenta polega na uświadamianiu innym co warto oglądać a co nie, na opisywaniu, wymienianiu własnych spostrzeżeń, plusów i minusów danych pozycji, a nie jedynie na przedstawianiu ich w jak najjaśniejszym świetle i namawianiu do zapoznania się z nimi.
Czemu więc o tym piszę? Otóż dlatego, że jako recenzentka tym razem postanowiłam zrobić coś innego niż wcześniej. Tym razem nie będę zachwalać i namawiać na obejrzenie, a obiektywnie oceniać, a nawet odwodzić od oglądania anime noszącego tytuł "Night Head Genesis". Więc może zacznę od fabuły?
Jak powszechnie wiadomo ludzki mózg nie jest w pełni wykorzystywany. Naukowcy twierdzą, że ludzie korzystają z zaledwie paru procent powierzchni tego ważnego organu w naszym ciele. Autorzy anime Night Head Genesis pokazują jedną z możliwości, do czego mogą służyć pozostałe procenty. A do czego takiego? Otóż, osoby, które umieją z nich korzystać posiadają specjalne umiejętności, lub moce, jak kto woli.
Główni bohaterowie to dwaj bracia - Naoto i Naoya Kirihara. Poznajemy ich jako młodych chłopców posiadających nadludzkie moce. Naoto potrafi przenosić przedmioty siłą woli, a także niszczyć je, Naoya zaś po dotknięciu jakiejś osoby potrafi poznać jej najskrytsze sekrety, jego myśli i przeszłość. Rodzice chłopców obawiają się ich, dlatego też oddają dzieci do ośrodka badawczego, skąd nie mogą uciec. Tam żyją parę lat, lecz mimo dużej swobody, nie potrafią zaakceptować życia w zamknięciu. W końcu ginie starzec będący twórcą bariery, która wraz z jego śmiercią znika, umożliwiając braciom wyjście na wolność. Tu zaczynają się ich problemy. Na swojej drodze spotykają wiele niebezpiecznych osób, a także ludzi, którzy nie akceptują ich inności. Bracia dowiadują się, że za ich przyczyną będzie miało miejsce wielkie, owiane tajemnicą zdarzenie, zwane przewrotem. Czym jest wspomniany przewrót? Czy bracia zdołają zapobiec wielu tragicznym wydarzeniom?
Zapowiada się ciekawie? I tu musze was zawieść. Anime miało ogromny potencjał, lecz moim zdaniem, twórcy po prostu nie wywiązali się ze swojego zadania. Tematyka dość ciekawa, kreska i muzyka również znośne, ale co z tego skoro pozycja ta jest po prostu nudna? Zamiast przyciągnąć ludzi do ekranów, pokazać coś ciekawego, widz widzi kolejne nudne dni, w których to Naoto i Naoya próbują dowiedzieć się czym jest tajemniczy przewrót i jak mu zapobiec, a także borykają się z ciągłymi problemami. Miałam wrażenie, że autorzy na siłę próbują ukazać jakie to życie jest okrutne i jacy to ludzie są źli. Pozostaje powiedzieć tylko "brawa za optymizm".
Anime wyszło spod skrzydeł niezbyt znanego studia Bee Media, a jego autorem jest George Iida. Grafika, jaką nam przedstawiono nie jest zachwycająca, lecz nie jest też brzydka. Opening to pare animacji przedstawiających naszych bohaterów, a także wstęp o wykorzystaniu ludzkiego mózgu, czemu towarzyszy dość melancholijna muzyka. Całość szybko się nudzi, aż w końcu widz przewija początek, byleby go nie oglądać. Każdy moment w anime ma dobraną odpowiednią muzykę. Są to najczęściej krótkie utwory instrumentalne, choć pojawiają się również inne. Wprowadzają one widza w poważny, ponury nastrój towarzyszący całej serii. Soundtrack raczej nie zachwyca i z czasem zaciera się w pamięci.
Decydując się na to anime, kierowałam się recenzją, albo raczej oceną tego tytułu na znanej stronie tanuki.pl . Pierwsze odcinki oglądałam z ciekawością, lecz w miarę gdy liczba wskazująca, który to epizod powiększała się, ja czułam coraz to większy zawód i niechęć do tego tytułu. Być może autorzy kierowali je do nieco starszych widzów, lecz sądzę, że za bardzo skupili się na gorszej stronie życia. Każdy na pewno zadał sobie kiedyś pytanie "do czego prowadzi mnie życie?", "po co żyję?" "kim jestem?". Nasi bohaterowie również próbują na nie odpowiedzieć, ale towarzyszy temu nieustający smutek, ciągłe tragedie i zbyt wielka dawka pesymizmu. Miejscami seria jest też zbyt brutalna, co jeszcze bardziej wprowadza widza w ponury nastrój.
Wiem, że nie wymieniłam wielu ważnych rzeczy, lecz sądzę, że jest to po prostu zbędne. Najlepiej będzie jeśli to anime ocenicie sami, wystarczy jedynie obejrzeć pierwsze dwa odcinki. Nikt nie musi zgadzać się ze mną, lecz zanim weźmiecie się za obejrzenie tej pozycji zastanówcie się dwa razy. Anime gwarantuje niezbyt ciekawą minę na twarzy i porządną dawkę negatywnego nastawienia do ludzi. Prócz tego gratisowo daje również sporą dawkę pesymizmu i nudy. Znajdą się jednak osoby, które wezmą je za arcydzieło, lecz według mnie będą to osoby starsze, inaczej patrzące na świat i szukające odpowiedzi na niektóre życiowe pytania. Osobą młodszym nie polecam tego anime, gdyż moim, i nie tylko moim, zdaniem po prostu nie warto.
Autor: Inaa
jak bede mial czas to zobaczze i wydam stosowna opinie