Serwis na sprzedaż, więcej informacji: https://allegro.pl/oferta/portal-kreskowka-pl-8024957983
ZALOGUJ SIĘ
  zapamiętaj mnie
Tytuł:
Serwis na sprzedaż, więcej informacji: https://allegro.pl/oferta/portal-kreskowka-pl-8024957983

Artykuł

Sailor Moon - Recenzja

  • Dodano: 2013-07-21
  • 20 komentarzy
  • Odsłon: 14201

Sailor Moon - Recenzja

    Sailor Moon w Polsce znana jako Czarodziejka z Księżyca, to pierwsze anime jakie obejrzałam, a co za tym idzie mam do niego największy sentyment. Nie wiedziałam wówczas czym w zasadzie jest anime (w końcu byłam wtedy tylko 6-letnim dzieckiem), był to początek mojej historii związanej z japońską animacją. Pamiętam te czasy, gdy w zerówce razem z koleżankami udawałyśmy czarodziejki, kłóciłyśmy się, która z nas zostanie Usagi (według mnie brzmi lepiej niż Bunny), znałyśmy wszystkie zaklęcia jakie rzucały dziewczyny i starałyśmy się naśladować ruchy jakie wykonywały podczas przemian. To była naprawdę świetna zabawa. Wtedy oglądałam te anime tylko i wyłącznie dlatego, że było ono „fajne” i opowiadało o miłości. Dzisiaj, wracając do owej serii po 11 latach, wiem, iż w rzeczywistości jest ono o wiele bardziej wartościowe. Dlaczego?
   
    Sailor Moon powstało na podstawie mangi o tym samym tytule, której twórcą była Naoko Takeuchi, sam serial znacznie różni się od mangi, niektóre wątki są bardzo zmienione, czasem pominięte. Anime podzielone jest na 5 sezonów, kolejno Sailor Moon Classic (Sailor Moon), Sailor Moon Romance (Sailor Moon R), Sailor Moon Super (Sailor Moon S), Sailor Moon SuperS oraz Sailor Moon Sailor Stars i należy do gatunku: romansu, komedii i supermocy. Seria wyszła spod skrzydeł Toei Animation w 1992 roku. Na ekrany polskich telewizorów trafiła w 1997 na kanale Polsat, natomiast 2 lata później wyemitował ją Polsat 2.
   
    Usagi Tsukino jak zwykle zaspała, stara się więc jak najszybciej dotrzeć do szkoły. Na swojej drodze napotyka czarną kotkę nad którą znęca się kilku chłopców. Przeganiając ich ratuje wcześniej wspomniane zwierzę po czym odkleja jej plaster z czoła, pod którym znajduje się dziwna blizna w kształcie półksiężyca. Jednak nie zwracając na to uwagi, wypuszcza kicię i znów rozpoczyna walkę z czasem, aby zdążyć na pierwszą lekcję. Wraca ze szkoły z testem, za który otrzymała marne wyniki za co dostaje szlaban. Siedząc w swoim pokoju nieoczekiwanie przybywa do niej ta sama kotka, którą ocaliła rano. Kicia nagle przemawia do Usagi przedstawiając się jako Luna oraz przekazuje „Króliczkowi”, że jest Czarodziejką z Księżyca i jej zadanie polega na walce ze złem. Musi również odnaleźć resztę wojowniczek i Księżniczkę Księżycowego Królestwa. W tym właśnie momencie zmienia się całe życie naszej bohaterki. Płaczliwa i strachliwa Usagi musi stać się dzielną wojowniczką o miłość i sprawiedliwość. Oczywiście nie walczy sama. Dołączają do niej pozostałe czarodziejki, które zdołała odnaleźć z pomocą Luny oraz tajemniczy chłopak w masce zwany Tuxedo Kamen, który bardzo często ratuje dziewczynę z opresji oraz dodaje jej otuchy. Na ich drodze pojawiają się coraz to groźniejsi przeciwnicy, których muszą pokonać.    
   
   
    Fabuła w anime na pierwszy rzut oka wydaje się prosta. Dziewczyna staje się wojowniczką i walczy z przeciwnikami przy okazji zakochując się w bohaterze, który często ją ratuje. Lekki romansik z nutką akcji. Od razu nasuwa się stwierdzenie, że to jest „bajka” dla dzieci, a w szczególności małych dziewczynek. Prawda jest jednak taka, że dopiero osiągając pewny wiek możemy dogłębnie zrozumieć sens całej serii. Wartości zawarte zwykle w walkach, które kończą dany sezon są nietuzinkowe. Ukazują nam siłę przyjaźni i miłości. Każda z bohaterek jest w stanie poświęcić własne życie, by zapewnić bezpieczeństwo przyjaciółkom. W szczególności Usagi, która bezinteresownie rzuca się w wir walki, aby ocalić świat i zamieszkałych na nim ludzi. Jej szlachetne serce pełne miłości i wiary najlepiej przedstawiają słowa, które wypowiada podczas ostatniej walki. Brzmią one następująco: Jeśli duma polega na ranieniu innych, nie chce jej […] Kocham ten świat. Nawet jeśli jest w nim dużo smutku i przeciwności losu […] cudowny jest ten świat.. Anime porusza problem walki (można nawiązywać również do wojen), które w rzeczywistości nie przynoszą niczego oprócz cierpienia. Oglądając Sailor Moon człowiek odczuwa w sercu potrzebę bycia lepszym. Dużym plusem są zwroty akcji, które nie występują zbyt często, dzięki czemu nasze zaskoczenie jest większe. Nie myślmy, że anime jest tylko dramatem i romansidłem, ponieważ można tu znaleźć elementy humorystyczne. Rozkładając serię na czynniki rzeczywiście jest ich niewiele, ale za to śmieszą, czyli spełniają swoją funkcję. Ponadto są to miłe przerywniki. Czas na krytykę. Nie możemy zaprzeczyć, iż akcja niesamowicie się przedłuża. Poza momentem kulminacyjnym (finałową walką) możemy być naprawdę znudzeni ciągłym schematem wstępu, pojawienia się potwora i przezwyciężenia zła, który występuje w większości odcinków. Autorzy mieszając przyszłość i teraźniejszość w fabule doprowadzili do całkiem licznych błędów. Możemy im to wybaczyć, ponieważ nie rzucają się przed plan głównego wątku i są one błahymi niedociągnięciami. Kontrowersyjny jest na pewno związek Michiru i Haruki, co prawda w polskiej wersji został on ocenzurowany, ale nie zmienia to faktu, że jest on homoseksualny, jednak ocenę tego zostawiam Wam.

    Przejdźmy teraz do czegoś przyjemniejszego, na początek grafika. Możemy bez większego wysiłku zauważyć, że z każdą serią  kreska była coraz lepsza, co nie zmienia faktu, że nie jest ona rewelacyjna. Nie możemy także ukryć, że postacie są narysowane bardzo starannie. Na szczególną pochwałę grafików zasługuje mimika twarzy, gdyż emocje są świetnie ukazane. Odnośnie krajobrazów są one zwyczajne, nie kaleczą oka, ale też nie zwracają naszej uwagi, ponieważ skupiamy się głównie na postaciach. Zauważyłam, że podczas finałowych walk rysownicy starali się omijać wnętrza budynków. Umieszczali bitwy na zewnątrz, zazwyczaj w jednolitej, prostej scenerii. Przejścia podczas walk są narysowane płynnie i miło się je ogląda.

    Dobrnęliśmy do muzyki. Należy przyznać, iż jest ona jedną z największych zalet serii. Podkłady muzyczne są bardzo dobrze dobrane pod sceny. Nie zabraknie nam wersji instrumentalnych, jak i śpiewanych. Te drugie puszczane są zazwyczaj w przełomowych momentach. Wśród instrumentów najbardziej słyszalne są skrzypce, które zazwyczaj towarzyszą Michiru i Haruce (Michiru grała na skrzypcach) oraz pianino. Niektóre soundtracki są grane głównie na cymbałkach, co według mnie było świetnym pomysłem, ponieważ oddają charakter anime oraz są bardzo przyjemne dla ucha. Seria posiada charakterystyczny opening, który nosi tytuł Moonlight Densetsu. Zapewne wiele osób, które oglądały Sailor Moon bardzo dawno po usłyszeniu ponownie tej piosenki skojarzyłyby ją. Pierwsza piosenka użyta do openingu towarzyszy nam przez cztery sezony, zmienia się dopiero w piątym na utwór pt. Makenai.

    Problemem jest stwierdzenie, komu tak naprawdę można polecić Sailor Moon. Nie mam żadnych wątpliwości, że dziewczyny zarówno te starsze, jak i młodsze będą zadowolone po obejrzeniu serii. Jeżeli chodzi o męską publiczność, to wiele osób jest nastawiona do anime negatywnie. W gruncie rzeczy nie dziwię się, bo to typowo dziewczęcy serial. Pomimo tego chłopcom również polecam przygody czarodziejek. Dobrą wiadomością dla fanek jest to, że wiosną 2011 roku ma ruszyć remake Sailor Moon. Sama z niecierpliwością na to czekam.

 

Autor: Regalelilium

 

 



Średnia ocena: 26
Głosuj:


Komentarze:

zazu14 | 2013-09-08 20:09:43
godne polecenia mogliby znowu puścić na pulsie
Luna66 | 2011-06-07 21:06:02
uwielbiammmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
jaginka | 2011-06-06 19:06:34
niałe wsze jakie obejrzałam i to w dodatku wszystkie sezony Recenzja bardzo przyjemna i dobrze się ją czyta.
lawa25 | 2011-04-28 00:04:56
Recenzja bardzo fajnie napisana. Sailor Moon to moje ulubione anime, do którego lubię często wracać.To pierwsze anime jakie oglądalam
ZDZICHERa | 2011-03-08 21:03:11
Sailor Moon - jest to anime mojego dzieciństwa, niestety nie pamietam tego dużo, ale wiem, ze anime jest dość ciekawe i wciągające. Polecam!
usagiT | 2011-02-22 22:02:11
Zgadzam się nic dodać i nic ująć
grzegorz316 | 2011-02-19 18:02:54
Dobra i ciekawa recenzja, nic dodac i nic ujac.
Za starych czasow Sailor Moon byla dobra anime i nadal nia jest .
sammag | 2010-12-10 10:12:03
stare dobre czasy pierwsze anime jakie widziałam klasyk
opera | 2010-11-30 09:11:18
to było bodajże moje pierwsze anime, pamiętam jak byłam mała to miałam nawet zegar przy łóżeczku w kształcie głowy Usagi, szyłam też stroje czarodziejek dla swoich lalek barbie xD
Szafir | 2010-11-29 18:11:38
1 2
Aby pisac komentarze musisz się zalogować
reklama


Aktywność zalogowanych

  • Brak danych

Klany



Masz pytanie zapytaj Moderatora
gg: 873717




1
reklama