Serwis na sprzedaż, więcej informacji: https://allegro.pl/oferta/portal-kreskowka-pl-8024957983
ZALOGUJ SIĘ
  zapamiętaj mnie
Tytuł:
Serwis na sprzedaż, więcej informacji: https://allegro.pl/oferta/portal-kreskowka-pl-8024957983

Artykuł

Bleach: Memories of Nobody - Recenzja

  • Dodano: 2011-01-18
  • 46 komentarzy
  • Odsłon: 24252

Bleach: Memories of Nobody - Recenzja

    Stoisz na dachu budynku, który jest połączony z innymi budowlami za pomocą lin. Są one przeplatane lampkami, które zapalają się tworząc przed Tobą drogę. Czas nagle zatrzymuje się, a ty wchodzisz na linę i zaczynasz po niej kroczyć. Nie czujesz strachu, jest wręcz przeciwnie, sprawia Ci to przyjemność. Wzrok wszystkich ludzi bezwarunkowo kieruję się w Twoim kierunku, nie zwracasz jednak na niego uwagi. Nie słyszysz także rozmów tych przerażonych ludzi. W przeciągu kilku chwil nie liczy się nic oprócz Ciebie i nieba, na które tak spokojnie  spoglądasz. Pytanie brzmi: dlaczego to robisz? Odpowiedź jest prosta: „Jak jesteś wysoko, wszystko, co wygląda na zagmatwane i trudne staje się nagle takie proste i oczywiste”.

    Bleach: Memories of Nobody jest to adaptacja anime i mangi Bleach. Autorem tej produkcji jest Kubo Tite, który jest pomysłodawcą wyżej wspomnianej mangi, jak i anime. Film kinowy wyszedł spod skrzydeł Studia Pierrot znanego m. in. z Blue Dragon czy Naruto. Reżyserem "Różańca Wspomnień" jest Noriyuki Abe, natomiast scenarzystą Masashi Sogo. Film został wydany w 2007 roku, trwa 93 minuty i należy do gatunku supermocy, akcji i przygody.

    Pominę wszelkie wątki dotyczące serii TV, ponieważ powiedzmy sobie szczerze, ktoś, kto nie oglądał Bleach’a wcześniej nie powinien zabierać się za tę kinówkę. Jednak, jeżeli po przeczytaniu tej recenzji jakaś osoba nabierze chęci, a jak wspomniałam wcześniej nie oglądała tego anime, to odsyłam najpierw do serii telewizyjnej.

    Kurosaki Ichigo oraz Kuchiki Rukia wykonują swoją codzienną pracę, która polega na patrolowaniu miasta Karakura i polowaniu na tzw. hollowy. Po zabiciu jednego z nich bohaterowie wyczuli nieznane im do tej pory reiatsu. Gdy dotarli na miejsce skąd pochodzi energia duchowa, spotkali dziwne istoty, mające czerwone głowy i białą workowatą posturę. Rukia postanawia skontaktować się z Gotei 13, jednak kontakt zostaje przerwany, a białe istoty zaczęły nacierać na parę. Będąc bez wyjścia Ichigo z Rukią postanowili walczyć z postaciami, gdy nagle ku ich oczom pojawia się walcząca shinigami, której jak dotąd nigdy nie widzieli. Po tym, jak sytuacja uspokaja się, dziewczyna przedstawia się dwójce jako Senna. Gdy Rukia próbuje uzyskać od niej jakieś informacje, ta mówi jej, że nic nie pamięta. Kuchiki zaniepokojona tym zjawiskiem postanawia wybrać się do Soul Society i wyjaśnić sytuację. W tym samym momencie na niebie Społeczeństwa dusz dzieją się dziwne rzeczy, które nigdy wcześniej nie miały miejsca. Sprawcą tego zajścia okazuje się być klan, zwany zakonem Mrocznych, który wieki temu został wygnany z Soul Society, a który poszukuje różańca wspomnień do swoich niecnych celów. Do poszukiwań różańca wkracza również Gotei 13. Jednak kim lub czym jest owy różaniec wspomnień, a także shinigami Senna? Jaki cel ma zakon Mrocznych?

    Mamy wrażenie, że fabuła jest podzielona na dwie części. W pierwszej zostaje przedstawiona osoba Senny oraz wstępne informacje na temat różańca wspomnień, wydarzeń w Soul Society i Karakurze. Akcja w drugiej części momentalnie przyśpiesza i skupia się głównie na walkach. Historia ukazana w filmie jest interesująca i sprawia, że cała produkcja nie ciągnie się jak w przypadku fillerów znanych z serii telewizyjnych. Fabuła jest zwięzła i na temat, bez niepotrzebnych wątków pobocznych, co jest ogromnym plusem. Na pewno należy podziękować twórcom za stworzenie postaci jaką jest Senna. Bohaterka ta jest bardzo energiczna i ma temperament. Na pewno po obejrzeniu Bleach: Memories of Nobody zdobywa ona sympatię widza i na długo zapada w pamięci. Nie obejdzie się również bez typowego "Wybielaczowi" humoru, chociaż jest go naprawdę niewiele, ze względu na przedstawioną historię.

    Jeśli chodzi o grafikę to stoi na naprawdę dobrym poziomie, sceny są przejrzyste i dokładnie narysowane. W tej produkcji ku mojemu zdziwieniu jest ukazanych sporo krajobrazów. Świetną kreską narysowane są postacie, co zresztą jest typowe dla Bleach’a. Podczas walk sceny są bardzo dynamiczne, pomimo tego grafika nie traci na swej jakości. Czas na minusy. Rozumiem, że skupiamy się na głównych postaciach, ale osoby poboczne są jak posągi, praktycznie zero ruchu. Weźmy pod uwagę scenę, w której widzimy biegnącą Sennę, za nią Ichigo, a osoby, które mijają stoją w bezruchu przez około 20 sekund bez, chociażby machnięcia ręką czy głową. To rzuca się w oczy oraz wygląda sztucznie. Według mnie jest to ogromny minus.

    Muzyka nie była tworzona na wyłączność filmu kinowego. Wiele soundtracków jest użytych z serii telewizyjnej. Oczywiście istnieją wyjątki, chociażby np. "Senna’s Theme". Kompozytorem jest Sagisu Shiro, którego osobiście podziwiam i uwielbiam jego utwory. Każdy podkład jest odpowiednio podłożony pod sceny, podczas walk - dynamiczny, podczas spaceru – spokojny i zmysłowy. Oprócz typowych ścieżek instrumentalnych są także wersje śpiewane. Na końcową piosenkę został użyty utwór Aqua Timez pt. "Sen no Yoru wo Koete", który świetnie spisuje się jako podsumowanie całej produkcji.

    Ten film kinowy jest przemyślaną produkcją, dzięki czemu miło się go ogląda. Powiem szczerze, oglądałam ten film 4 razy i mogę śmiało powiedzieć, że z każdym kolejnym seansem nie traci on ani grama początkowego uroku. Bleach: Memories of Nobody najlepiej oddaje swój klimat jesienią, jednakowoż można oglądać tę produkcję każdą porą roku.

 

Autor: Regalelilium



Średnia ocena: 43
Głosuj:


Komentarze:

sokal92 | 1970-01-01 01:01:00
hahaha(ten syntezator) naprawdę fajnie zrobione
szymon2490 | 1970-01-01 01:01:00
super fajny ODCINEK!
Amcia_mistrzu558 | 1970-01-01 01:01:00
haha no nie jest tak źle , nawet dość śmieszne , podobało mi sie ;p;p Herkules 4 ;p;p;p hehe pozdrawiam !!
damol | 1970-01-01 01:01:00
wajny
metka | 1970-01-01 01:01:00
? Oo
Czarromaster1 | 2012-10-07 19:10:09
oglądałem wszystkie kinówki bleach'a i stwierdzam że ta była najgorsza. Osobiście z kinówek wybielacza uwielbiam trzecią .
witekkk | 2012-10-07 17:10:03
ogladalalem kiedyś a po przeczytaniu tej recezji musze wrócić do wybielacza
adam1993 | 2011-06-11 02:06:11
sam na własne oczy przekonałem sie jaki fajny jest ten film i będe powracał do niego co jakiś czas mimo ze oglonddam go 4 raz dalej ten film mi inponuje
ZDZICHERa | 2011-03-12 10:03:13
Chętnie obejrzę!
JoannaNowak | 2011-02-28 22:02:27
Po takiej recenzji to nikt nie przejdzie obojętnie koło tego anime obojętnie.
1 2 3 4 5
Aby pisac komentarze musisz się zalogować
reklama


Aktywność zalogowanych

  • Brak danych

Klany



Masz pytanie zapytaj Moderatora
gg: 873717




1
reklama