Serwis na sprzedaż, więcej informacji: https://allegro.pl/oferta/portal-kreskowka-pl-8024957983
ZALOGUJ SIĘ
  zapamiętaj mnie
Tytuł:
Serwis na sprzedaż, więcej informacji: https://allegro.pl/oferta/portal-kreskowka-pl-8024957983

Artykuł

Tegami Bachi - recenzja

  • Dodano: 2010-11-28
  • 13 komentarzy
  • Odsłon: 9495

Tegami Bachi - recenzja

 Świat, który tam spotkasz różni się od tego, który widzisz na co dzień. Jest to świat wiecznej nocy, gdzie jedynym źródłem światła jest sztuczne słońce świecące nad stolicą, do której tylko nieliczni mają dostęp. Świat ten jest podzielony na krainy, gdzie im dalej w mrok, tym żyją ludzie biedniejsi. Nie jest tam tak bezpiecznie jakby się mogło zdawać. Oprócz podstępnych ludzi grasują tam też potwory zwane gaichuu. Strzeż się, bo jeśli Cię dopadną zostaniesz bez swego cennego serca... i umrzesz. Twoim jedynym ratunkiem są tegami bachi – listonosze posiadający bronie, za pomocą których są w stanie wystrzelić część swojego serca i pokonać gaichuu...

 Trochę pogmatwane? Nie, wcale nie, jedynie sprawia takie wrażenie. W rzeczywistości wszystko jest bardzo proste.. Na samym początku poznajemy listonosza o imieniu Gauche Suede, który ma odebrać przesyłkę i bezpiecznie dostarczyć ją do adresata. Towarzyszy mu przy tym dingo (pomocnik) o imieniu Roda. Ku jego zdziwieniu przesyłką jest chłopiec – Lag Seeing, któremu z niewiadomych powodów odebrano matkę i zabrano do stolicy. Wszystko byłoby prostsze, gdyby nie fakt, że siedmiolatek płacze z błahego powodu, a całą podróż utrudniają wspomniane już gaichuu. Zdawać by się mogło, że praca listonoszy to nic takiego, lecz my wraz z chłopcem na własnych oczach przekonamy się jak trudne to zadanie. Czym są więc gaichuu? Są to potwory o najróżniejszych kształtach, które przyciągają ludzkie serca (również zawarte w listach), gdy kogoś dopadną, odbierają mu serce, a osoba taka staje się pusta niczym lalka: nie może się ruszać, jeść, pić, mówić, aż w końcu umiera. Gauche wyjaśnia chłopcu wiele spraw związanych z zajęciem pszczół pocztowych (tegami bachi) i staje się dla niego wzorem. Okazuje się, że by móc wystrzelić pocisk, który pokona gaichuu, potrzebna jest broń, której bardzo ważnym elementem jest bursztyn duszy o magicznych właściwościach. Ku zdziwieniu wszystkich chłopiec zamiast lewego oka ma właśnie taki bursztyn o niespotykanej barwie czerwieni. Po dotarciu do adresata obaj rozstają się jak przyjaciele. Od tej pory Lag z całych sił stara się by zostać pszczołą pocztową i pięć lat później, gdy zdaje egzamin wstępny, opuszcza miasteczko by dokończyć egzamin i zacząć pracę swoich marzeń. Z całego serca pragnie być taki jak Gauche i znów zobaczyć go. Jednak czeka go dość nieprzyjemna niespodzianka i masę przygód...

 Jako tako wyjaśniłam wam już o co chodzi. Starałam się przy tym nie zdradzać szczegółów, ale jeśli jednak za dużo informacji zawarłam, wielkie gomenasai! Tegami Bachi to anime wyjątkowe, zawiera w sobie magię, która przyciąga. Całość rozwija się powoli, a każdy odcinek przynosi coś nowego. Tu się dowiemy tego, tam tamtego, ale żeby wiedzieć coś do końca musimy sami poskładać sobie kolejno informacje. Mimo, że fabuła zmierza do jednego, konkretnego celu (tak jak nasz Lag), to po drodze jeszcze nieco od niego odbiegnie by wyjaśnić parę istotnych spraw i nie pośpieszyć za bardzo z rozwiązaniem głównego problemu (którego wam nie zdradziłam, przekonacie się sami). Wbrew pozorom nie jest nim ukazana na początku chęć chłopca by dostać się do stolicy, aby znaleźć matkę, choć to również jest bardzo ważne. Ale koniec, przechodzę do konkretów.

 Tegami Bachi wyszło spod skrzydeł studia Pierrot, któremu można przypisać takie tytuły jak Bleach, Fushigi Yuugi czy Naruto. Jednak także i tu można znaleźć wady, które jak zawsze, jednych zrażą a drugim będą obojętne. Jakie to wady? Graficzne na przykład. Już wyjaśniam... Całość przedstawia się dobrze: przyjemne dla oka postaci, tła co prawda nie zachwycające, ale takie wcale nie miały być (biedne krainy przecież świecić złotem nie będą). Mnie osobiście zraża fakt, że postacie pszczół niemal ciągle noszą mundurki. Tylko główny bohater w domu widywany jest w normalnych, choć nie zachwycających ubraniach. To samo tyczy się postaci Sylvette, która jest zawsze ubrana w to samo. Ale to nie koniec. W niektórych momentach można dopatrzyć się błędów w grafice. Są to skrzywienia kreski i przede wszystkim nieznajomość ludzkiej anatomii. Nie będę tu się już dłużej wywodzić, bo mimo, że błędy te widać (choć nie zawsze) to nie przeszkadzały mi one w oglądaniu tej serii.

 Muzyka... Zacznę, jak zawsze, od openingu. Przyjemna grafika i przede wszystkim muzyka. Muszę przyznać, że wpadł mi w ucho tak, że po usłyszeniu go utwór ten zaraz znalazł się na mojej playliście. Drugi, później pojawiający się, również jest miły dla ucha, lecz niejednokrotnie zatęskniło mi się za poprzednią pioseneczką. W tle niejednokrotnie słychać muzykę, w tym chyba zawsze na początku każdego odcinka. Są to przyjemne utwory instrumentalne, które zapadły mi w pamięci. Idealnie dobrane, pasują do sytuacji, w których się pojawiają. Mi najbardziej podobała się muzyka w ostatnich odcinkach serii i jestem pewna, że nie tylko mi.

 Podsumowując. Serię Tegami Bachi z czystym sumieniem mogę polecić. Jednak słyszałam o niej wiele negatywnych opinii. Cóż mogę poradzić, każdy ma swoje własne zdanie. Dlatego też podkreślę, że tytuł ten ma magię, ale nie dociera ona do każdego. Fani horrorów nie znajdą tu kałuży krwi, fani anime z akcją mogą być zawiedzeni. Oczywiście, akcja się pojawia, ale nie jest jej aż tak dużo. Są momenty, w których można naprawdę, szczerze się pośmiać, ale jest też dużo takich, kiedy w oczach kręci się łezka, a na usta cisną słowa „piękne”. Ważną informacją jest także to, że seria ta jest popularna pod dwiema nazwami: japońskiej ,,Tegami Bachi” i angielskiej ,,Letter Bee”. Dla zainteresowanych dodam też, że od niedawna wychodzą odcinki drugiej serii anime ,,Tegami Bachi Reverse”. Co z tego będzie? Zobaczymy.

 

Autor: Inaa



Średnia ocena: 33
Głosuj:


Komentarze:

DarkAngel69 | 2011-08-21 23:08:13
szczerze mówiąc nie byłem przekonany co do tego anime ale gdy przeczytałem Twoja recenzje to sie wkoncu wzięłem za te anime i musze powiedziec ze anime było świetne ^^ a co do Twojej recenzji to bardzo mi sie podobała i oczywiście daje wielkiego +
ZDZICHERa | 2011-03-12 10:03:25
Zapowiada się ciekawie, ciekawe, czy anime dorówna recenzji! ;3
grzegorz316 | 2011-02-17 23:02:11
Świetna recenzja, nic dodać nic ująć.
Warto obejrzec.
mirage | 2011-02-01 13:02:26
mhmm kochana jest to twoja pierwsza recenzja jaką przeczytałem możesz być ze mnie dumna, że w końcu znalazłem czas ... napisane jest wspaniale ale mnie kręcą tylko magiczne anime i jeżeli dobrze wywnioskowałem bd tu trochę strzelania ^.^... daje 25 plus! i odpisuj mi szybko na profilu! xd
Spirit-san | 2011-01-22 22:01:41
Rewelacyjna recenzja Bardzo mnie nią zachęciłaś do obejrzenia tego anime ^^ Oczywiście jestem na TAK ;p Oby więcej takich recenzji! Pozdrawiam ;D
jeremi360 | 2010-12-24 09:12:34
Ciekawe japończycy jakzwykle zaskakują mnie swoimi kojenymi pomysłami. Na pewno obejżę
Namida-chan | 2010-12-24 08:12:39
Recenzja bardzo mnie przekonała, obejrzę
E-mi | 2010-12-13 21:12:08
Recenzja bardzo interesująca i skłoniła mnie do obejrzenia tego anime, co zapewne jest jej celem
sammag | 2010-12-10 10:12:33
wydaje się być ciekawe warto obejrzeć
Vegeta486 | 2010-12-07 22:12:02
recenzja super a anime też polecam ^^
1 2
Aby pisac komentarze musisz się zalogować
reklama


Aktywność zalogowanych

  • Brak danych

Klany



Masz pytanie zapytaj Moderatora
gg: 873717




1
reklama