Serwis na sprzedaż, więcej informacji: https://allegro.pl/oferta/portal-kreskowka-pl-8024957983
ZALOGUJ SIĘ
  zapamiętaj mnie
Tytuł:
Serwis na sprzedaż, więcej informacji: https://allegro.pl/oferta/portal-kreskowka-pl-8024957983

Artykuł

Sekai-ichi Hatsukoi - Recenzja

  • Dodano: 2013-07-21
  • 6 komentarzy
  • Odsłon: 11232

Sekai-ichi Hatsukoi - Recenzja

      Nakamura Shungiku to autorka wielu mang o tematyce yaoi/shonen-ai. Rysowane przez nią postacie są dość specyficzne, mianowicie ich ręce i stopy są nieproporcjonalne, czasem niemal dwa razy większe, niż być powinny. Pomimo tego aż dwie z jej mang doczekały się ekranizacji, co w tym gatunku jest nie lada wyczynem. Studio DEEN, zachęcone sukcesem Junjou Romantica, postanowiło po raz drugi postawić na Nakamurę Shungiku. Czy była to właściwa decyzja?

 

      Onodera Ritsu, były edytor Usamiego Akihiko, kończy pracę w wydawnictwie ojca i przenosi się do wydawnictwa Marukawa, gdzie, ku swojemu przerażeniu… trafia do działu shojo mangi, a nie literatury. Jego szefem jest Takano Masamune, który okazuje się być dawnym senpaiem Ritsu, jeszcze z czasów szkolnych, któremu Ritsu wyznał miłość. Jak można się domyślić ich licealna znajomość nie skończyła się zbyt dobrze. Ritsu został porzucony. A przynajmniej tak mu się przez te wszystkie lata wydawało…


      Podobnie jak w Junjou Romantica, seria ta nie skupia się tylko na jednej parze, lecz na trzech. Chiaki Yoshino i Yoshiyuki Hatori są przyjaciółmi z dzieciństwa, a obecnie współpracują ze sobą. Shota Kisa i Ko Yukina natomiast poznają się dopiero podczas wydarzeń serii. Oczywiście ich znajomość nie jest przypadkowa. Zupełnie jak… w Junjou Romantica. Można by rzec, że to powtórka z rozrywki. Wszystkie trzy pary są łudząco podobne do tych z Junjou, nie tylko przez swój wygląd, ale także z charakteru. Niezdecydowany uke, niedostrzegający miłości swojego seme, nawet jeśli ten wyraźnie o tym mówi - para numer jeden, czyli Ritsu i Takano. Obsesyjnie zakochany uke, prześladujący swojego seme - para numer dwa, czyli Kisa i Yukina. I w końcu para numer trzy, czyli uke z mottem przewodnim „czy ja na prawdę jestem gejem?” i opiekuńczym seme walczącym o jego miłość - Chiaki i Hatori. Widać podobieństwo, prawda?


      Oczywiście nie wszyscy oglądający Sekai-ichi Hatsukoi widzieli wcześniej Junjou Romantica. Pomińmy więc w dalszej części sprawę podobieństwa.


      Kreska anime, w porównaniu do mangi została znacznie poprawiona, jednakże tylko na tyle, by jednocześnie wyglądała przyzwoicie i zachowała swoją charakterystyczność. Twarze postaci nadal są kanciaste i wydłużone, a dłonie zdecydowanie za wielkie, nawet jak na mężczyzn. Niektórym może to przeszkadzać, jednak da się do tego przyzwyczaić. 


      Kolorystyka jest typowa dla wszelkiego rodzaju romansideł. Róż i inne pastelowe kolory królują w tym anime. To, na co trzeba zwrócić uwagę, to sposób w jaki rumienią się postacie. Robią to naprawdę słodko i subtelnie, widać, że ten szczegół studio DEEN opanowało do perfekcji.


      Muzyka ogranicza się chyba tylko do openingu i endingu. Nawet jeśli przewija się gdzieś w odcinkach, to jest na tyle dopasowana, że nie przeszkadza. Nie jest jednocześnie na tyle charakterystyczna, by oglądający zwrócił na nią uwagę. Cóż, lepsze to, niż „oprawa muzyczna” zaserwowana przez KoiSuru Boukun. Jednakże opening zasługuje na małą wzmiankę. "Sekai de Ichiban Koishiteru" Kita Shuhei’a jest bardzo rytmiczną i wesołą piosenką, idealnie podkreślającą komediowy nastrój produkcji.


      Aby wszystko ładnie podsumować, chciałabym dodać coś od siebie. Mimo, iż Sekai-ichi Hatsukoi jest niemal identyczną kopią Junjou Romantica, mimo że fabuła ogranicza się niemal tylko do problemów związkowych trzech par i mimo wszystkich innych wad, seria ta jest warta obejrzenia. Idealna dla osób pasjonujących się gatunkiem shonen-ai. Jest słodka i cudowna i właśnie na tym polega jej tajemnica. Sądzę, że właśnie przez tą swoją słodycz, animacje dzieł Nakamury Shungiku zyskują swoja popularność. Bazują po prostu na starej zasadzie romansideł - im bardziej „kawaii” tym większa szansa, że trafią do serc spragnionych miłości nastolatek… i nie tylko.

 

Autor: Arwenka

 



Średnia ocena: 105
Głosuj:


Komentarze:

kozica | 2011-11-07 14:11:00
ogladałam te anime gorąco polecam najbardziej uwielbiam pare Ritsu i Masamune oni sa boscy boze jak ja ich kocham nawet jak sie całuja albo sie kłuca to jest boskie co wiecej dodac uwielbiam te anime
Kaissa | 2011-10-12 14:10:29
właśnie skończyłam to anime i gorąco polecam xD
moje pierwsze yaoi ;p chyba polubię ten gatunek : D
Kiraidesu | 2011-08-31 09:08:57
Tak recenzja ładnie napisana Anime to oglądałam i polecam wszystkim fanom shonen-ai xD rewelacyjne ^^
Ichii | 2011-08-04 13:08:10
Bardzo ładnie napisana recenzja ^.^ regalelilium lepiej się nie przyznawaj w recenzji shonen-ai , że nie lubisz tego typu anime . W końcu nie wiadomo jak zareagują fanki... ;D Chociaż miło , że nie potępiasz tego anime mimo , że nie lubisz jego gatunku ^.^
Arwenka | 2011-07-23 00:07:51
rega nie bój się, nie oberwie ci się ;d każdy ma prawo nie lubić jakiegoś gatunku, a ten jest... no cóż dość specyficzny xD
regalelilium | 2011-07-22 22:07:08
Co do anime, nie obejrzę - nie lubię yaoi i tym podobne (i za to mi się oberwie xd).
Teraz recenzja. Dla mnie poprawna, widać dziewczyna obeznana w temacie ładnie rozpisała problem schematu w tego typu seriach. Jest trochę na temat muzyki, grafiki, fabuły, zgrabne podsumowanie. Jak dla mnie wszystko gra. Nie pozostaje nic innego oddanie cennej okejki ;d
1
Aby pisac komentarze musisz się zalogować
reklama


Aktywność zalogowanych

  • Brak danych

Klany



Masz pytanie zapytaj Moderatora
gg: 873717




1
reklama