Serwis na sprzedaż, więcej informacji: https://allegro.pl/oferta/portal-kreskowka-pl-8024957983
ZALOGUJ SIĘ
  zapamiętaj mnie
Tytuł:
Serwis na sprzedaż, więcej informacji: https://allegro.pl/oferta/portal-kreskowka-pl-8024957983

Artykuł

Berserk - Recenzja

  • Dodano: 2013-07-21
  • 22 komentarzy
  • Odsłon: 16720

Berserk - Recenzja

W tym świecie... ludzkie przeznaczenie kontrolowane jest przez jakąś jednostkę lub prawo? Jakby ręka Boga istniała? - Te słowa zainicjowały pierwszy z 25 odcinków anime na podstawie ciągle powstającej mangi autorstwa Kontarou Miury pod tym samym tytułem.

 

Prawdę powiedziawszy pierwszy raz gdy zetknąłem się z tą pozycją, odpychała mnie starością, kurzem, grafiką. Awatary użytkowników przesiąknięte krwią i przemocą - kolejna odmóżdżona bijatyka da mas - pomyślałem i prawdopodobnie nie jestem osamotniony w tych odczuciach po zetknięciu się z elementami nawiązującymi do anime. Nie sięgam tak daleko pamięcią, aby napisać państwu co popchnęło mnie obejrzenia Berserka. Intrygujący, mroczny, poniekąd był pozycją znaną - te czynniki w pewnym stopniu mnie przekonały.

 

Śmiało mogę rzec, że komu spodobała się ekranizacja, późniejsze historie zawarte w mandze sprowadzą uzasadniony zachwyt treściami weń zawartymi. Skupmy się na analizie anime wieńcząc pracę formą oryginalną. Pierwszy epizod, oprócz wcześniej wspomnianego tekstu, rozpoczyna się rozgrzaną do czerwoności bryłą metalu, z której kowal przy wielkim wysiłku wykuwa miecz. W powietrzu unoszą się w mroku niepokoje średniowiecznej epoki, które rozświetlają przez chwilę iskry z młota uderzającego w sztabę. Świat pełen ubóstwa i wojen, na którym mogą jedynie żyć najsilniejsi. W końcu pokoju stoi czekający na swój oręż wysoki, uzbrojony mężczyzna - Guts. W nocy przybywa do małego miasteczka i zachodzi do miejscowej karczmy, gdzie napotyka kilku uzbrojonych osiłków wyżywających się na młodej dziewczynie (oryginalnie w mandze szajka prześladuje elfa o imieniu Puck). Bez emocji wystrzeliwuje strzały z kuszy zabijając trzech z nich, sięgając po swój długi miecz rozrywa w pół zakradającego się od tyłu żołnierza robiąc przy okazji dziurę w kamiennej podłodze. Ocalałemu rozkazuje powiadomić Pana tych ziem, że przybył Czarny Szermierz. Ekscentryczny właściciel włości, który terrorem zaczął panować nad okolicami słynął ze swoich upodobań do ludzkiego mięsa. Nazajutrz dochodzi do starcia Gutsa z prawdziwym obliczem Hrabiego, z którego Czarny Szermierz wychodzi obronną ręką (w sumie armatą...). Kim jest Czarny Szermierz? Czego poszukuje? Od drugiego odcinka po koniec serii trwa retrospekcja. Guts, młodzieniec wychowany przez najemników, w czasie kiedy toczy się wielka stuletnia wojna pomiędzy królestwem Midlandu i Tudoru, wiedzie żywot płatnego żołnierza. Na swojej drodze napotyka zyskującą sławę formację o nazwie Banda Jastrzębia na czele z Gryffithem. Przywódca bandy oczarowany zdolnościami w posługiwaniu się dużym mieczem Gutsa stacza z nim pojedynek, który wygrywa. W zamian ten dołącza do Jastrzębi. Następne bitwy zbliżają obydwóch bohaterów do siebie, a osamotniony Guts zachwyconym zdolnościami taktycznymi przywódcy bandy postanawia walczyć o spełnienie jego snu – zdobycia własnego Królestwa, które w czasach średniowiecznych dla wywodzącego się z plebsu Gryffitha było niedorzeczne. Przyjaźń i wzajemne zaufanie jakie do siebie żywili nie podobało się zazdrosnej o Gryffitha Casce. Oprócz wspomnianej wojowniczki, z tłumu Jastrzębi widnieją tacy kompani jak Judeau, Pippin, Rickert, Corcus. Ciągłe walki z wrogiem zbliżają ze sobą Jastrzębi tworząc wręcz więzi braterskie. Zespół balansujący na linie między życiem a śmiercią niebawem odnosi sukces. W ramach zasług dla Midlandu i przyczynienia się do zakończenia wojny stuletniej członkowie bandy otrzymują od króla tytuł i ziemie. Ich formacja staje się prawowitą armią królestwa – Oddział Białych Feniksów. Bitwy ustają, a ludzie żyjący walką muszą się przyzwyczaić do spokojnego życia pełnego biurokracji. Pewnej nocy Guts jest poproszony do gabinetu, Gryffith chce aby ten wyświadczył dla niego przysługę… Wkrótce największy przyjaciel pozna ciemną naturę człowieka, który dla wielu jest ideałem i bohaterem.

 

Pozwoliłem rozpisać się o wątku fabularnym anime lecz pominąłem wydarzenia istotne dla filozofii na jakiej opiera się Berserk. Guts odkrywa, że na tym świecie rządzą siły wyższe, a człowiek jest niczym innym jak naiwną owcą rzuconą na pokarm dla lwa. Jeżeli przeznaczenie istnieje to czy słaby człowiek może je zmienić? To prawdopodobnie sedno całej opowieści – każdy jest kowalem swojego losu. Postać samego Gutsa uważam za jedną z najpiękniejszych, bogatszych jakie w swoim życiu widziałem. Zacznijmy od początku czyli pomysłu. W jednym z wywiadów autor mangi K. Miura opowiada, że postać w pewnym stopniu przypomina jego. Geneza imienia – ciekawostką jest to, że Guts (ang. flaki) może mieć swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Götz (Gottfried) von Berlichingen, pochodzący z Wirtembergii rycerz, najemnik i dowódca chłopskich oddziałów w Wojnie Chłopskiej w 1525 roku. Żył w latach 1480 – 1562, a zatem 82 lata, co jak na tamte czasy (warunki sanitarne, tryb życia) wydaje się być swoistym rekordem. Już w wieku 17 lat walczył na polach bitew w Lotaryngii, Burgundii i Brabancji. Mając 20 lat zostaje rycerzem najemnym i zdobywa sławę biorąc udział w walkach pomiędzy niemieckimi książętami. 5 lat później ma miejsce tragiczne wydarzenie. Biorąc udział w bitwie pod rozkazami księcia Bawarii Alberta IV, w osadzie Landshut nad rzeką Izarą, traci prawą rękę, co zazwyczaj w tamtych czasach kończyło się śmiercią lub co najmniej kalectwem (w każdym razie oznaczało koniec kariery rycerza). Ta sytuacja nie przerosła jednak Götza. Kazał wykuć sobie z żelaza protezę i dzięki niezwykłej determinacji oraz morderczym treningom zdołał powrócić na pole bitwy, gdzie pozostał czynnie w zawodzie przeszło 60 lat. Ze względu na politycznie niestabilne czasy bywał często skazywany, więziony, nałożono nawet na niego areszt domowy (1530-1540), ale zawsze udawało mu się wyjść obronną ręką (niestety już tylko lewą) z opresji. Nawet gdy w roku 1540 uznano go za kalekiego starca i zwolniono z przysięgi, Götz postanowił wykorzystać wolność i powalczyć jeszcze kilka lat (przeciw Turkom na Węgrzech w 1542 oraz w walkach we Francji 2 lata później). Mimo tak niebezpiecznego żywota i przeszło półwiecznego kalectwa, umarł śmiercią naturalną w wieku 82 lat. Sam K. Miura gdy usłyszał tą historię był nieco zaskoczony podobieństwami z bohaterem już powstającej mangi.

 

Guts moim zdaniem nie może być nazwany bohaterem dynamicznych. W jego psychice pomimo wielu silnych przeżyć nie następują diametralne zmiany. Mamy do czynienia z dorastaniem. Znaleziony przez najemników obok nieżywej matki, przygarnięty przez herszta bandy Gambino, który go wychowuje na żołnierza. Surowy trening Gutsa powoli zaprowadza go na ścieżki bitew gdzie widzi krew, przemoc jednak jako młody nie przejmuje się tym. W pewnym punkcie życia poznaje Bandę Jastrzębia, przyjaciół. Jego dusza odnajduje spokój. Guts jako dorosły człowiek powoli zaczyna zastanawiać się nad własną egzystencją, celem w życiu. Utrata wielu bliskich mu osób w ciągu dnia spowodowała chęć zemsty na Gryffithcie oraz jego poplecznikach. Zaczyna podróżować po świecie i poznawać różne charaktery. Dojrzałość wewnętrzna pozwala mu wydostać się z okowy zemsty i na nowo przekonać się do towarzystwa świeżych kompanów. W mandze osobowość Gutsa jest już w pełni rozwinięta. Chociaż o to nie prosi, osoby z jego najbliższego otoczenia widzą w nim oparcie, schronienie i autorytet. Swoim postępowaniem obala chwiejne filary postrzegania świata przez osoby o małych horyzontach. Mimo, że jest tylko człowiekiem, siłą woli udowadnia, że jest zdolnym przeciwstawić się czemuś tak abstrakcyjnemu jak przeznaczeniu ofiary. Swoją naturą ukazuje surowe piękno człowieka, który na skraju przepaści determinuje się do życia.

 

Berserk jako 12-letnie anime nie imponuje pod względem grafiki. Nie sposób doszukiwać się w nim fantastycznych efektów wizualnych, wybuchów i dużej dynamiki. Twórcy posunęli się do pewnego zabiegu, który moim zdaniem działa na korzyść serialu. Mianowicie niektóre sceny (m.in. eksplozje i kadry bitew) zostają zamrożone w bezruchu podkreślając ich znaczenie w danym wątku fabuły. Uważam, że niekiedy ta prosta fotografia mówi więcej niż wielkie bum za pomocą obróbki komputerowej. Opening anime z piosenką PENPALS o nazwie Tell Me Why, jak na ubiegły wiek, zaskakuje swoją formą. Nie przeciąża oka grą świateł i migawkami. Ogląda się go przyjemniej niż większość dzisiejszych openingów.

 

Ścieżka dźwiękowa. Muzyka opiera się głównie na instrumentach dętych (klarnety, flety itp.) i chórkach, które idealnie się komponują ze średniowiecznym klimatem anime. Dźwięki rozbrzmiewają oszczędnie, jedynie w ważnych momentach dla fabuły – cisza sama w sobie wiele mówi, która nie obciążając zmysłów pozwala odbiorcy skupić się na zachowaniach postaci.

 

Kentarou Miura wprowadza do historii Gutsa brutalizm, sadyzm i elementy pornograficzne. Mimo to bez wątpienia manga należy do tych z wysokiej półki. Berserk choć stary nosi w sobie treści ponadczasowe wewnętrznej walki człowieka z własnymi słabościami i pracą nad sobą. Gorąco polecam mangę, która podbija serca.

 

Opis biografii Gottfried'a von Berlichingen zaczerpnięty ze strony BerserkFan.


Autor: Luka Wars



Średnia ocena: 42
Głosuj:


Komentarze:

Draka | 1970-01-01 01:01:00
ekkkkkkssssstttttttttttttttttttttrrrrrrrrrrrrrrrrrrra !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
HATAKE | 1970-01-01 01:01:00
Za*****iste Nie Ma Co 12/10
hatake | 1970-01-01 01:01:00
Za*****iste Nie Ma Co 12/10
Hatake | 1970-01-01 01:01:00
Za*****iste Nie Ma Co 12/10
DarkAngel69 | 2012-11-21 21:11:55
Anime jest takie sobie jak dla mnie ^^ manga jest o wiele lepsza!! fajna recenzja.
old-shatterhand | 2011-10-31 21:10:03
anime jest takie sobie ale manga jest najwyższych lotów
IssenNilla | 2009-11-25 17:11:41
Plus, oczywiście wiesz za co
Flimon | 2009-10-28 00:10:27
Recenzja kompletna - z mnóstwem szczegółów i informacji. Słyszałem dużo o tym tytule ale ten mroczny klimat jakoś mnie stopuje... aaa może się obejrzy w długie zimowe wieczory
mariposa | 2009-10-21 09:10:48
Bardzo dobra recenzja, przyjemnie się czytało pomimo tego, że jest dość obszerna^^ Plusik;D
grzegorzchan | 2009-10-17 23:10:13
ciekawe nawet wciagające///;p,
1 2 3
Aby pisac komentarze musisz się zalogować
reklama


Aktywność zalogowanych

  • Brak danych

Klany



Masz pytanie zapytaj Moderatora
gg: 873717




1
reklama