Serwis na sprzedaż, więcej informacji: https://allegro.pl/oferta/portal-kreskowka-pl-8024957983
ZALOGUJ SIĘ
  zapamiętaj mnie
Tytuł:
Serwis na sprzedaż, więcej informacji: https://allegro.pl/oferta/portal-kreskowka-pl-8024957983

Artykuł

Full Metal Alchemist: Brotherhood - Recenzja

  • Dodano: 2013-07-21
  • 23 komentarzy
  • Odsłon: 31923

Full Metal Alchemist: Brotherhood - Recenzja

Miłość, uczucie które towarzyszy człowiekowi od samego początku jego istnienia. Nie da się go opisać słowami. Nie jeden próbował tego dokonać, lecz definicje miłości były tylko pustymi słowami. Czy można określić, gdzie są granice miłości? Jak daleko człowiek jest w stanie posunąć się w imię tego uczucia? Jeśli jest to prawdziwa miłość to myślę, że człowiek zrobiłby wszystko dla dobra ukochanej osoby.

 

Dwaj bracia Edward i Alphonse Elric stracili jedyną osobę, którą kochali ponad wszystko, swoją matkę. Mimo że ich ojciec żył, to po śmierci matki zostali bez opieki. Widywali go raz na rok albo nawet rzadziej póki żyła. Nie raczył nawet przybyć na pogrzeb własnej żony. Obydwaj chcieli być alchemikami jak ich ojciec. Alchemia polega na transmutacji jednej rzeczy w inną. Wydawać się mogłoby że jest to niesamowita moc, lecz istniała w niej ”Zasada Równoważnej Wymiany”, która mówiła, że możemy coś uzyskać jedynie dając w zamian coś równowartościowego. Mimo że bracia Elric doskonale znali tą zasadę, to postanowili przywrócić życie swojej matce by choć jeszcze jeden raz ujrzeć jej uśmiech. Przekroczyli tabu alchemii Ludzką transmutację, a cena jaką za to zapłacili była wyższa niż mogłoby się wydawać. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że to powstało w jej wyniku nie można było nazwać niczym innym niż potworem. Myśleli, że wystarczy tylko kropelka krwi, aby przywrócić komuś życie, lecz bardzo się pomylili. Byli tylko małymi dziećmi, gdy to się stało, lecz przez swój błąd Alphonse stracił ciało, a Edward prawą rękę i lewą nogę. Edward w celu ratowania swojego ukochanego brata przeniósł jego duszę do zbroi, która była pod ręką. Winry Rockbell, przyjaciółka braci, a zarazem bardzo utalentowana protetyczka, zrobiła dla Edwarda protezę ręki i nogi, w które włożyła całą swoją duszę oraz serce. Od tej pory Edward Elric podejmuje pracę jako państwowy alchemik i razem ze swoim bratem postanawiają odzyskać to co stracili, swoje dawne ciała. Czy uda się im się odzyskać swoje ciała, a może ktoś uniemożliwi im dotarcie do swojego celu?

 

Oprawa graficzna w Fullmetal Alchemist: Brotherhood stoi na dość wysokim poziomie. Nie chodzi mi o same rysy postaci, bo obecnie chyba w każdym anime są one na wysokim poziomie również tu. Bardziej zwracam uwagę na animację walki oraz efekty wizualne. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że ucieszą one nasze oczy. Ogólnie trudno jest mi to oceniać, ponieważ aby dokonać dobrego porównania musiałbym obejrzeć większość anime, a to jest raczej niemożliwe.

 

Co do oprawy muzycznej chyba nie można mieć wielkich zastrzeżeń. Moim zdaniem jest ona miłym dodatkiem. Pomaga ona wczuć się oglądającemu w dany moment, jednak aby tak się działo, muzyka musi się komponować z anime. Takie zjawisko możemy właśnie zauważyć w Fullmetal Alchemist. Dodam iż moim zdaniem słowa openingów i endingów po przetłumaczeniu na nasz język mają większy sens, a nie są tylko pierwszymi lepszymi słowami, które pasowały do melodii.

 

Fullmetal Alchemist: Brotherhood jest anime jedynym w swoim rodzaju. Uważam tak, poniewaź możemy w nim zauważyć wyraźny kontrast polegający na komicznych sytuacjach nawet w trakcie walki. Często spotkałem się z różnego rodzaju klonami, które różniły się jedynie małymi różnicami od oryginału. Jednak do tej nie spotkałem się z żadnym klonem Fullmetal Alchemist: Brotherhood i mam nadzieje, że się takowego nigdy nie zobaczę. Oczywiście mogłem napisać dłuższą pracę, lecz wtedy musiałbym zdradzić wam więcej fabuły, a przecież nie chce zepsuć wam zabawy z oglądania. Wracając do samego początku mojej recenzji nasuwa mi się pytanie - Czy byłbyś w stanie nie spróbować wskrzesić swojej zmarłej ukochaną osoby jeśli znałbyś na to sposób?

 

Autor: Phoxi



Średnia ocena: 52
Głosuj:


Komentarze:

Flimon | 2009-12-16 22:12:24
Phoxi ale to jest jakaś straszna pomyłka!!
To jest recka do pierwszej serii FMA !! Podtytuł *Brotherhood* ma druga seria, która obecnie cały czas wychodzi na bieżąco. Sam fakt iż nie napisałeś o tym w recenzji jest poważnym wprowadzaniem czytelników w błąd. Poza tym (moim zdaniem) za bardzo nastawiłeś się przy pisaniu, na jakieś zbyt ambitne i przekombinowane konstrukcje zdań. Podczas czytania miałem wrażenie że sam nie wiesz o czym piszesz. Wyszło przekombinowane lanie wody
Brak informacji na podstawowe tematy: (twórcy anime, daty produkcji, ilość odcinków itd). Jakbyś choć zerknął do Wikipedii, to od razu byś się zorientował że ten tytuł odnosi się do kontynuacji serii. O muzyce i grafice napisałeś takie bzdety że w ogóle nie wiadomo jak to ugryźć i zrozumieć.
Ja już wcześniej miałem do Ciebie napisać PW z moimi spostrzeżeniami ale jakoś wyleciało mi z głowy.
Przepraszam że tak pojechałem - nie bierz tego do siebie. Za to pewnie teraz jesteś tak zmotywowany, że następną reckę napiszesz taką, że mi kapcie z nóg pospadają^^
pozdro
Luka-Wars | 2009-12-16 18:12:17
Nabiłeś sobie komentarz, musisz być z siebie dumny.
Enlil | 2009-12-16 18:12:11
Swietne Anime ^ ^
1 2 3
Aby pisac komentarze musisz się zalogować
reklama


Aktywność zalogowanych

  • Brak danych

Klany



Masz pytanie zapytaj Moderatora
gg: 873717




1
reklama