Serwis na sprzedaż, więcej informacji: https://allegro.pl/oferta/portal-kreskowka-pl-8024957983
ZALOGUJ SIĘ
  zapamiętaj mnie
Tytuł:
Serwis na sprzedaż, więcej informacji: https://allegro.pl/oferta/portal-kreskowka-pl-8024957983

News

Relacja z Wanekonu 2011

  • Dodano: 2011-03-27
  • 61 komentarzy
  • Odsłon: 24321

Relacja z Wanekonu  2011

        W dniach 11-13 marca w Zespole Szkół nr 17 w Warszawie odbył się konwent organizowany przez Waneko pt. „Wanekon-Wampirkon”. Tematem przewodnim spotkania fanów M&A była manga i anime związane z wampirami. Na te wydarzenie wybrała się nasza kreskówkowa załoga w składzie: Inaa, Regalelilium oraz –KaI- (można było spotkać także inne osoby powiązane z naszą stroną, jak chociażby Syriusza15, który, jak zapewne wiecie, tłumaczy dla Was Bleach’a).
   
       Po długiej podróży w końcu dotarliśmy przed budynek, w którym miał się odbyć konwent. Ku naszemu zdziwieniu, stała tam już całkiem pokaźna kolejka czekająca z niecierpliwością na otwarcie, a przecież była dopiero 15:00. Cały konwent miał się rozpocząć o godzinie 16:00, jednak wpuszczanie uczestników odbyło się z lekkim poślizgiem, pomimo tego, wszyscy dzielnie wytrwali do końca. Pierwsze wrażenie było piorunujące. Wiele osób przyjechało już przebranych w swoje pokaźne stroje, przez co wraz z Kai‘em na tle tych wszystkich ludzi wyglądaliśmy wyjątkowo normalnie. Atmosfera była bardzo przyjazna. Ludzie byli dla siebie otwarci, wszyscy rozmawiali ze sobą pomimo tego, że się nie znali. Po długich oczekiwaniach, w końcu znaleźliśmy się w środku budynku. Od razu zaczęliśmy szukać sleeproom’u, ku naszemu nieszczęściu wszystkie były zajęte, więc nie pozostało nam nic innego jak bytowanie na korytarzu. Po pozostawieniu rzeczy, ruszyliśmy w stronę stanowisk z różnymi gadżetami z M&A oraz z samymi mangami i płytami DVD z odcinkami anime. Było co oglądać. Przy okazji zapoznaliśmy się z rozkładem sal, w których miały odbywać się atrakcje. Niestety, pierwszego dnia nie zostało zorganizowane nic ciekawego z wyjątkiem walk na otulinowe miecze oraz Ultra Star’a, w którym uczestnicy mogli wykazać się swoim talentem wokalnym. Pierwszy dzień w dużej mierze opierał się na nudzie, niestety. Jednak niektórzy fani wykazali się pomysłowością i zorganizowali kalambury. Mimo wszystko nasza grupka najchętniej w tym dniu przebywała w sali Ultra Star, przy której mieściło się miejsce naszego spoczynku. Muzyka grała całą noc, przez co ciężko było zasnąć, mimo to osobom zmęczonym całym dniem nie sprawiło to większych problemów. Kolejnego dnia odbyło się o wiele więcej atrakcji niż poprzedniego, jednak nie wszystkie, które były zaplanowane. Problemem było to, że prawie wszystkie sale z rozrywką były pozmieniane, np. sala C była zamieniona z salą E, a sala D z salą B, po prostu jeden wielki chaos. Przez to nie można było się połapać co gdzie się odbywa, wiele zabawy nas ominęło. W tym zgiełku udało nam się znaleźć miejsce, gdzie był organizowany konkurs na Igora, który przyniósł oglądającym dużo śmiechu. Nasze Igory musieli wykonywać trudne konkurencje, jak np. znalezienie i dotknięcie piłki, gdzie prowadzący związał im rękę z nogą i na dodatek założył wielki karton na głowę. Nie zapomnę sławnego krzyku: „This is Sparta!” i kopniaka, którym obdarzył prowadzący uczestnika, by ten nie ukończył zadania w dobrym czasie. Oprócz tego, musieli przejść tor, na którym szukali i zjadali żelki bez użycia rąk oraz łapali dziewczyny. Po korytarzach chodzili uczestnicy z kartkami, na których widniał napis: „Free Hugs”, dzięki czemu obcy ludzie mogli okazać sobie ciepło. To było naprawdę coś miłego. Doszły mnie słuchy, że były również wiedzówki z różnych anime, niestety nie jestem w stanie powiedzieć z jakich, bo plan po każdym dniu się zmieniał, a sama nie uczestniczyłam w tych zabawach. Wieczorem rozeszły się słuchy, że niedługo ma zacząć się cosplay, ale nowe informacje mówiły o tym, że jest on przełożony i odbędzie się za godzinę.

Nasza grupa postanowiła wyjść jakieś 20 min wcześniej i gdy już zeszliśmy na dół, zobaczyliśmy wielką kolejkę sięgającą aż na koniec korytarza. Dzięki naszemu sprytowi udało nam się wcisnąć w środek kolejki. W końcu zaczęto wpuszczać na salę, wszyscy podekscytowani czekali z niecierpliwością na pokazy, ale zanim do tego doszło, prezenterzy rozpoczynali cały występ 3 razy. I w końcu wyszedł pierwszy uczestnik, później kolejny i kolejny. Stroje były ładne i osoby przebrane wyglądały naprawdę podobnie do bohaterów z anime. Ludzie przebierali się m. in. za L z „Death Note”, Yuuki i Zero lub Yuuki i Rima z „Vampire Knight”, bliźniaki w towarzystwie Tamakiego Suou z „Ouran High School Host Club” i wiele, wiele innych postaci. Po całym występie miała być dyskoteka, która ponoć została przerwana przez ochronę z niewyjaśnionych przyczyn. Wówczas, uczestnicy się zdenerwowali i paradowali po korytarzu z tablicą, na której widniał napis: „Konwent ssie”. Wraz z Kai’em wolałam udać się na pokaz amv, który kilka minut później opuściliśmy, aby coś zjeść, a czekała na nas pyszna pizza. Po tym jak zjedliśmy, znów udałam się na amv. Były pokazywane produkcje samych czołowych amv makerów, więc na pewno wiele ich dzieł znacie z internetu. Nocą o 24 odbyła się emisja „Hellsinga”, oczywiście nie mogliśmy tego nie widzieć, właśnie tam spotkaliśmy Syriusza15. Całego seansu, jednak nie wytrzymaliśmy i po 2 epizodach poszliśmy spać. A zapomniałabym napisać o chyba najśmieszniejszej atrakcji, która w gruncie rzeczy była zakładem dwóch uczestników. Otóż ten co przegrał, musiał przebiec się po całej szkole w samych bokserkach zaprojektowanych przez wygranego. Niestety, nie widziałam co takiego miały śmiesznego w sobie, bo biegł tak szybko, że widziałam go jedynie przez ułamek sekundy. Sam widok rzeczywiście był zabawny i spowodował u wielu ludzi wybuch śmiechu. Ostatniego dnia nie odbyło się nic ciekawego oprócz wylosowania osoby, która wyjedzie do Japonii, zgarnie pudełko słodyczy i otrzyma 100 banknotów czosnkowych. Zamknięcie całego konwentu miało być o godzinie 17:00, ale my zwinęliśmy żagle zaraz po rozdaniu nagród.

        Reasumując, pomimo tego, że tak naprawdę cała organizacja padła, nie żałuję, iż wybrałam się na ten konwent. Wszystkie osoby uczestniczące w tym wydarzeniu, były niesamowite, to właśnie dzięki nim panował przyjazny klimat. Do plusów zaliczę również to, że przed budynkiem stał autobus, gdzie można było wziąć udział w akcji oddawania krwi, o czym wcześniej nie wspominałam. Mimo tego, że wiele atrakcji się nie odbyło i spaliśmy w bardzo niewygodnym miejscu, w mojej głowie na długo pozostaną wspomnienia z tego konwentu, a to wszystko dzięki ludziom tam obecnym.

 

Galeria online ( wraz z opisami ): Klik!   

Galeria do pobrania (lepsza jakość, większa rozdzielczość - zalecane): Klik


PS. Komentarze, które w jakiś sposób będą obrażały/wyśmiewały osoby będące na zdjęciach będą usuwane, a użytkownik, który dopuści się takiego komentarza będzie odpowiednio "nagradzany".

 

Autor: Regalelilium

Galeria: -KaI-



Średnia ocena: 30
Głosuj:

Komentarze:

Katsuko-48 | 2011-04-20 22:04:21
Hah! Siebie na zdjęciach nie widzę, ale moich widzę - Fandom Lubelski rządzi! To on zorganizował akcję z Free Hugami ^^ Ja odstawiłam jedynie skromny tentacle dance na wyborach najbardziej baka wampira Tak wgl to to był zajedwabisty konwent, mimo iż przez cały czas następnego dnia bolały mnie ręce -> krwiodawstwo x)
Ekterion | 2011-04-13 18:04:25
No ja na konwent do Szczecina chyba uderzę
izuska263 | 2011-04-06 19:04:53
Wybiera się kto na JAPkon w Rydułtowy? Osobiście nie jeszcze zbyt często na konwenty, gdyż z powodu mojego wieku (14 lat), czuje się dość niezręcznie, wśród tylu starszych ludzi
Szatyna | 2011-04-02 13:04:26
Zdjęcie są świetne, a zabawa pewnie była nieziemska ; ] Pozazdrościć ^^
Inaa | 2011-04-02 12:04:35
U mnie znajomi rzucili propozycję żeby jechać na Konecon do Szczecina, ale to się jeszcze zobaczy czy wypali. W wakacje mamy w planach jeszcze 2 inne konwenty, w tym Niucon we Wrocławiu (który ma się odbyć, ale o którym nie ma jeszcze oficjalnych informacji), więc na razie wszystko stoi pod znakiem zapytania.
karol2513 | 2011-04-01 20:04:57
znalazłem wszystkie i pytanko wybiera sie ktoś na konwet w szczcinie
Inaa | 2011-03-31 21:03:46
Rega jak ja jestem śpiąca lub chora to po mnie można wszystkiego sie spodziewać, nawet tego, że nie pamiętam z kim wracam do 'sleepa' jeśli korytarz można tak nazwać xD
pysiaaczek | 2011-03-30 22:03:08
ooo i nawet moja koleżanka z roku załapała się na zdjęcie xD heheh
regalelilium | 2011-03-30 15:03:24
Inaa widzisz ma się te oko ;d Co jak co, ale to ja pierwsza zauważyłam Syriusza ; d W sumie te identyfikatory do czegoś się przydały. I też poszliśmy razem z Tobą i nas nie zauważyłaś? o.O
Syriusz15 | 2011-03-30 13:03:57
Na absolutnie każdym Konwencie chociaż przez jeden dzień noszę swoją koszulkę z Abaraiem Renji. Nikt inny takiej nie ma, więc tak najłatwiej mnie poznać
1 2 3 4 5 6 7
Aby pisac komentarze musisz się zalogować
reklama


Aktywność zalogowanych

  • Brak danych

Klany



Masz pytanie zapytaj Moderatora
gg: 873717




1
reklama