ZALOGUJ SIĘ
  zapamiętaj mnie
Tytuł:

  Jeśli nie masz jeszcze własnego profilu w serwisie to wejdź na pokład i dołącz do Nas - założ konto teraz ! Nie czekaj i wejdź na Fanpage KreskowkaPL


Talenty » Talent literacki » Księgi youkai (księga Toshio)



1


Gensokyo  (Świat alternatywny do Tokio)


 


W wiosce Kariwall urodziło się dziecko, rodzice nazwali je Toshio, urodził się hanyuou czyli pĂłł człowiek pĂłł demon. O niektĂłrych częściach ciała innych niż ludzkie na przykład : lisie uszy , lisi ogon. Jego oczy są czerwone a źrenice kreskowe, ma siłę inną a dokładnie większą od ludzi.


Trzynaście lat pĂłźniej (w określeniu ludzkim, a w przeliczeniu demonicznym 1300)


Toshio wrĂłcił do domu z polowania, zobaczył człowieka trzymającego katanę ktĂłrą wcześniej wtopił w ciało jego drugiego brata. ZabĂłjca wziął się do ucieczki a Toshio pobiegł  za nim jednak w pewnym momencie chłopak  zniknął a zabĂłjca uciekł.


Japonia (czasy teraźniejsze)


Dom dziewczyny o imieniu Tomoko


-Mamo idę do szkoły - powiedziała dziewczyna  i wybiegła z mieszkania po czym zjechała windą na dĂłł i wyszła z bloku prosto na ulice. Ulica Japonii jest bardzo ruchliwa- dobra, teraz muszę szybko na autobus -  wbiegła na pasy gdy zaświeciło się zielone światło, auto jechało jak szalone brakowało kilku milimetrĂłw by samochĂłd ją uderzył. Jednak ktoś ją zabrał z pasĂłw , gdy nieznajomy wspiął się na dach , dziewczyna otworzyła oczy . Był to chłopak w niebieskim kimonie z długimi białymi włosami niczym śnieg . Kim jesteś ? – spytał lekko zaskoczona gdy zauważyła tego chłopaka.


-PĂłł demonem ale nie wiem gdzie jestem- gdy chłopak się odezwał dziewczyna zobaczyła że nieznajomy ma dwa wyostrzone zęby.


-To Japonia ale ,ale sugerujesz że jesteś z innego świata, no nie wykluczone, inaczej wyglądasz, i nie pytał byś się gdzie jesteś.


-No, tak.


-No i szybkość jesteś bardzo szybki, dziękuję uratowałeś mi życie. Czy możesz mnie gdzieś zanieść ?- spytała szczęśliwym głosem z uśmiechem na twarzy.


-Jasne, i tak nie mam nic innego do roboty - dziewczyna zawiesiła się nieznajomemu na plecach. To gdzie idziemy ?


-Do mojej szkoły, biegnij prosto- chłopak chciał się oderwać od ziemi ale Tomoko go zatrzymała. Nie spytałam cie jak ci na imię ?


-Toshio, a ty ?


-Tomoko.


-Miło mi.


-Biegnij prosto - poprosiła ponownie a On pobiegł przed siebie gdy przeskoczył kilka budynkĂłw dziewczyna poprosiła by skręcił w lewo, przebiegł kawałek drogi i stanął na budynku. StĂłj to tu, ekspresowo ci to poszło- wziął ją na ręce i zeskoczył na tyły szkoły.


-Dzięki.


-Zobaczymy się jeszcze ? - spytał Toshio.


-Tak, na pewno- odpowiedziała po czym  pobiegła do szkoły machając mu.


Gdy dziewczyna się oddaliła chłopak zobaczył jak grupa wojownikĂłw ninja siedzący na drzewach przygląda  się budynkowi szkoły.


-Czego ci ludzie tu chcą.


-Przyprowadźcie mi dziewczynę- nakazał ich dowĂłdca.


-Nie mĂłwcie że Tomoko


Czterech ninja zaczęło wspinać się na budynek , a Toshio od razu wskoczył na dach i wyrwał rynnę, upadli na ziemię, a chłopak zeskoczył z budynku.


-Nie wtrącaj się ! - wkurzył się jeden z nich i rzucił shurikenem, jednak że Toshio się nachylił i shuriken wbił się w ścianę. Przypadkowo jakaś klasa przyglądała się zajściu. Jeden z wojownikĂłw złapał Toshio za kark i przybił go do ściany po czym przygniĂłtł go mocniej i wpadli do Sali, wszyscy z niej wybiegli, demon złapał wojownika za rękę gdy ten prĂłbował go uderzyć i rzucił nim w następną ścianę ktĂłra także się rozwaliła wpadli do tej gdzie ma lekcje Tomoko.


-Uciekaj ! – krzyknął do niej Toshio, Ninja chciał rzucić w dziewczynę nożem kunai, ale ten ją osłonił i nĂłż wbił mu się w plecy, wysunął  miecz z pasa ktĂłry ma zawsze przywiązany do kimona, , pobiegł w stronę zabĂłjcy i uderzył go z takim rozmachem że przeciął go w pĂłł jednym cięciem. Po czym upadł na jedno kolano. Nie musisz już uciekać. Stwierdził wyciągając sobie nĂłż z plecĂłw po czym wyskoczył przez okno.


-Tomoko kto to był, twĂłj chłopak ?- spytała jedna z koleżanek.


-Jest magikiem ? - zapytała kolejna.


-Nie ważne- odparła kategorycznie Tomoko.


Toshio nagle wrĂłcił do Sali, zajrzał do kieszeni od zabĂłjcy w ktĂłrej znajdował się list.


,,Szanowny Satoshi, zwracam się do ciebie z prośbą iż masz przyprowadzić mi tego dzieciaka Toshio i dziewczynę, za ich doprowadzenie ręczysz głową. Jaki Satoshi ? Po co im ja, a zwłaszcza Tomoko. Nie mam podpowiedzi żadnej, tyle wątkĂłw a żadnych odpowiedzi’’


-Hej uszasty , Tomoko to twoja laska ? Spytała jedna z dziewczyn, a ten zrobił się czerwony jak pomidor. Nie, to nie moja dziewczyna. Odpowiedział.


- A skąd masz taką moc ?


-Jestem Hanyou (PĂłł demon).


-Ten z mitologii Japońskiej, czy co ?


-No, ale to nie Mitologia tylko prawda.


-Czadowo.


-Dobra nie mogę tu zostać.


 Nagle zadzwonił dzwonek a Tomoko podeszła do chłopaka.


-Pilnuj się. Powiedziała mu Tomoko po czym się przytulili.                           


-Tak będę się pilnować- odpowiedział  i pobiegł w stronę wyjścia.


-Jak nie masz gdzie mieszkać możesz u mnie- krzyknęła widząc go w oknie, a on pokazał gest że w porządku.


 


 


 


 


 


GENSOKYO (Nieznane miejsce)


-Panie, to resztki moich wojsk, dzieciak jest silniejszy niż myśleliśmy. Satoshi zginął.


-Jaki silniejszy, mam go mieć żywego czy jesteście w stanie to osiągnąć czy nie -Powiedział wysoki białowłosy wojownik z ogromnym mieczem na plecach ktĂłry był prawie większy od niego samego.


-Tak, mĂłj Panie.


-Chyba cię będzie czekać dzieciaku poważniejsza walka. Tiffa ! - zawołał wojownik.


-Tak Panie ?-  spytała zgrabna dziewczyna ktĂłra z prędkością światła pojawiła się obok dowĂłdcy oddziałĂłw ninja.


-Przyprowadź dzieciaka youkai i dziewczynę ludzką tylko ich nie zabijaj.


-Gdzie są ?


-W świecie ludzi w Tokio.


-Dobrze - sługus zniknął w chwili gdy odpowiedział swojemu Panu.


Tokio (Chwilę pĂłźniej)


Dziewczyna skończyła lekcje, a Toshio czekał na nią przed szkołą.


-Hej !- krzyknęła i podbiegła do niego, a naglę z prędkością światła ktoś kopnął Toshio że wleciał na budynek mieszkalny burząc go. Nieznajomy zabrał dziewczynę i zniknął.


Toshio wygrzebał się z gruzĂłw i podszedł do miejsca gdzie dziewczyna zniknęła.


-Ratuj ją kimkolwiek jesteś -  poprosiła jej koleżanka z klasy.


-Nie martw się, nie wiem co od niej chcą ale się dowiem, uratuję ją.


GENSOKYO


-Mam dziewczynę Panie.


-Więc Przenosimy się do siedziby w Japonii, zwołaj wszystkich.


-Tak, mĂłj Panie. Odparła ponownie wojowniczka.




Opis: <p>:)</p>
Ocena: 0
Wizyt: 1464
Dodał: Dankan-Ryu
Data: 01-12-2012 19:14:37
Kto głosował: Brak danych
AmpyPampy | 2013-01-18 19:01:40
Zacznij czytać książki. Póki człowiek nie zacznie czytać, to nie powinien brać się za pisanie Wiem to z własnego doświadczenia. To taka główna rada, ze względu na ilość popełnianych przez ciebie błędów (stylistyka w oczy kole).
Czas na kolejne "doczepki!" Tym razem już takie bardziej sprecyzowane, konkretne. Pisząc opowiadanie, budujesz świat, a raczej stawiasz jego fundamenty, kiedy to osoba czytająca ma za zadanie go dobudować sobie sama w swojej głowie. Musisz więcej opisów miejsc, zachowań bohaterów itd. (gówno prawda, że to jest nudne, jeżeli człowiek potrafi to opisać to opowiadanie rusza dalej. No bo jaki sens ma akcja jeśli nie potrafimy sobie wyobrazić jak wygląda np. ulica, budynek?".
Dalej. Postacie są jak gdyby pozbawione charakterów, puste, wszystkie takie same. Jeżeli już wybierasz narratora w 3-os, to nie bój się bawić myślami, wspomnieniami, najmniejszymi detalami z życia bohaterów.

Na razie to tyle z moich rad

Ps. Pisz w wordzie, on podkreśla błędy. Ja cały czas tak robię, jeżeli piszę opowiadanie. I PODSTAWA! CZYTAĆ, CZYTAĆ I JESZCZE RAZ PISAĆ!
1
Aby pisac komentarze musisz się zalogować



Regulamin działu tworczosc użytkowników ( talenty) kliknij tu !

/**/